środa, 20 lutego 2013

#26. Recenzja książki. Kate Brian; Impreza zamknięta

Okładka polska...
Reed Brennan, klasa czwarta prestiżowej akademii Easton. Zwykła, biedna stypendystka z pensylwańskiego Croton nagle staje się wpływową dziewczyną z najbardziej ekskluzywnej bursy Billings. Nie jest to jednak przypadek - aby się tam dostać musiała przejść sprawdzian. I to jeszcze nie koniec jej katorgi - Noelle, Arianna, Kiran i Taylor, najbardziej popularne dziewczyny w całej szkole nie zamierzają przestać jej wykorzystywać.
Mycie okien, składanie łóżek i odkurzanie w całej bursie stają się teraz jej codziennymi zajęciami. Okazuję się jednak, że dziewczyny nie robią tego bez powodu.
W dodatku Thomas, chłopak Reed ginie w niewyjaśnionych okolicznościach i dziewczyna musi oprócz obowiązków musi walczyć ze strachem o ukochanego.
Tymczasem jej koleżanki zamiast interesować się zniknięciem Thomasa planują tylko wyjście na elitarną imprezę - Dziedzictwo, przyjęcie tylko dla wybranych. Reed musi zdobyć zaproszenie, którym okazuję się jeszcze jeden zakochany w niej chłopak.





...i angielska
Impreza zamknięta jest podobna do poprzedniej części - znów to samo "brzydkie kaczątko" w postaci Reed i złe królowe pomiatające swym kopciuszkiem ile wlezie. Oczywiście głupiutka Brennan robi wszystko co jej panienki rozkażą, aby tylko stać się równie popularna, czym mnie trochę zaczyna denerwować. Noelle, Arianna, Kiran i Taylor tak samo jędzowate jak wcześniej w ogóle się nie zmieniły.
Ale kontynuacja Tylko dla wybranych to również intrygi, które wciągają. Wątek rozpoczęty na pierwszych stronach swoje rozwiązanie odnajduję na ostatnich,co sprawia że po prostu trzeba ją dokończyć.

Okładka polska według mnie jest słabsza od poprzedniej - nieciekawy, prosty rysunek. Plusa dostaję ode mnie jedynie wybór czcionek. Angielska nie jest najgorsza, choć też czegoś mi tu brakuje.
polecam wszystkim, którzy czytali pierwszą część i/lub potrzebują dobrej młodzieżówki.


 

 

Wiley ft. Skepta, JME & Mr D. - Can You Hear Me (Ayayaya)



1 komentarz:

  1. Nieee, nie dla mnie. Nie przepadam za młodzieżówkami ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione tu komentarze, ponieważ motywują mnie one do dalszej pracy. Jeśli chcesz pozostaw tu adres swojego bloga (ale nie spamuj!) - postaram się na niego zaglądnąć ;)